Czytajac dzisiaj gdzies na necie artykul o globalnym ociepleniu jakos od
razu sie ucieszylem, ze pomimo tego, ze kolejny juz dzien temperatura
jest powiedzialbym nieciekawa to i tak jest cieplej niz mogloby byc ;)
a poza tym wszystko po staremu:
- moje projekty informatyczne nadal staja w miejscu (braki
czasu/checi/pomyslow?)
- jak na razie ta sesja uklada sie dla mnie pomyslnie, no ale zostalo
jeszcze troche tego dziadostwa :/
- no i temperatura pomalutku idzie w gore (no powiedzmy)
- nic mi sie nie chce - a pasuje zalatwic sprawe punktow do SBM,
praktyke i jeszcze jakas propozycja wspolpracy na uczelni - mialem isc
dzisiaj ale wolalem nie wychylac nosa z domu (no oprocz zakupow)
Poza tym postaram sie od dzisiaj w miare na biezaco dodawac jakies wpisy
na tego joga, moze bedzie on mial kiedys jakas wartasc
historyczno-sentymentalna (no dobra, chyba troche przesadzilem)
btw: http://last.fm/users/piio - czego i w jakich proporcjach slucham
ok, wracam do czytania newsow na stronach internetowych, potem moze
troche sie poucze na ekonometrie - w koncu jutro kolos ;)
