Dzisiaj pojawił się mój artykuł „Ekstremalna konfiguracja gadu” na wortalu jakilinux.org – opisuję w nim skrótowo pomysł na klienta gg innego niż wszystkie, czyli ekg.
Artykuł dostępny jest na stronie http://jakilinux.org/aplikacje/komunikatory/ekstremalna-konfiguracja-gadu
Zainteresowanych zapraszam do przeczytania artykułu.
Angielski. Angielski. Angielski. TELC.
Niechęć. Tylko kasy szkoda.
Dlatego jeszcze raz angielski. Angielski. Angielski.
Podobniez tekst z policyjnych rozmow przez radio:
Przyslij mi tu grupe, bo na ulicy lezy facet i wyglada, ze mu cos strzelilo do glowy. Co takiego!?
Nie znam sie na tym, ale wyglada mi to na dwie kule kaliber 9 mm.
:D
Bezpieczeństwo transakcji elektronicznych - W
Bezpieczeństwo transakcji elektronicznych - L
Język angielski - E
Język angielski - L
Język angielski - P
Metody oceny projektów gospodarczych - L
Metody oceny projektów gospodarczych - P
Programowanie obiektowe - P
Wykład monograficzny - L
Wykład monograficzny - W (niekonwencjonalne narzędzia technologii informacyjnych)
Zarządzanie projektami informatycznymi - W
Zarządzanie projektami informatycznymi - P
No i najprawdopodobniej zakończyłem swój niecny projekt z angielskiego.
Jutro należy się przeczytać to jeszcze raz, ale raczej już większych zmian nie planuję.
Popłynąłem, dawno takiego lania wody nie zafundowałem komukolwiek, a tym bardziej jakiemukolwiek projektowi, ale należało mu się, a jak! ;)
Oby nie trzeba było go jeszcze raz pisać z jaiegoś głupiego powodu.
Budzi sie we mnie zwierze, ale to niestety prawdopodobnie leniwiec.
Czyli jak napisać projekt z angielskiego w 5 minut.
No przesadziłem, męczę się nad nim juz dobre 3 godziny, a mam dopiero 1/3 wymaganej objętości. Że o merytoryczności nie wspomnę.
Najgorzej, że pomyślunku jak to napisać po polsku nie mam, bo samo przetłumaczenie to nie problem. :/
Wspomaganie piwkiem, muzyką mam jednak mocne postanowienie napisać ten projekt, i to w miarę sensownie, żeby potem za taką głupotą nie latać.
Nic to, wracam do ‘pracy’.
W koncu znalazłem trochę weny do zrobienia ‘szablonu’ mojej strony domowej – http://piio.risp.pl
Oczywiście nie jest mi do szczęścia potrzebna dynamiczna strona, dlatego zrezygnowałem z php/mysql, a wykonałem ją w xhtml/css.
Na dzisiaj koniec, przynajmniej pomysł już mam zapisany.
Dedykuje ten wpis wszystkim, którzy nie wiedzą co robią, ale robią to mimo wszystko.
;)
//podpatrzone/podsłyszane w "Speedmouse" (Umbilical Brothers)
thx jeszcze raz Joanno ;D
Podsumowanie mojego pobytu na uczelni: jeden przedmiot zakończony (tak, już indeks trzeba było uzupełnić, przesrana sprawa).
Przesunął się termin projektu z obiektówki, także mogę jeszcze nad moim tematem przez dwa tygodnie pomyśleć zanim się za niego w końcu wezmę.
Kolejny tydzień: projekt z angielskiego (wtorek), projekt z mopg, no i danie tygodnia: egzamin z ang (TELC).
Teraz myśl, czy w Rzeszowie zostać, czy do Połańca na weekend pojechać. Oba rozwiązania mają swoje plusy dodatnie i ujemne. Dobrze, że autobus dopiero jutro z rana, jest czas na rzucenie kostką.
Obiadowanie czas zacząć.
Niekoniecznie w tej kolejności.
Nie będę się powtarzał, że książka Magdaleny Kozak warta jest swojej ceny, kto przeczyta ten sam się z tym zgodzi.
Wartka akcja, w dodatku nic już nie jest takie proste jak wcześniej.
Nocarze, renegaci i trzecia siła – watykańczycy, wszystko to baaardzo komplikuje sytuację.
Teraz pozostaje oczekiwać do czasu wydania kolejnej części: „Nikt”.
"Jakiś odbłysk na dole przykuwa jego uwagę. Na podłodze, tuż obok łóżka, leży jego legitymacja oficera ABW. Migotliwe światło gwiazd odbija się zimnym blaskiem od srebrnego orzełka w koronie.
(...)
Orzełek wyrywa się nagle z okładek, pozostawiając za sobą porozdzierane strzępki skóry i papieru. Wciąż migocząc, wzbija się do góry szybkimi uderzeniami skrzydeł. Leci pośpiesznie ku oknu... i nagle z głuchym trzaskiem uderza w szybę. Powoli zsuwa się, znacząc na niej krwawy ślad. Wreszcie jego bezwładne ciałko niknie gdzieś w ciemnościach."
Oczywiście pozwoliłem sobie przepisać ten fragment bez zgody autorki/wydawnictwa, za co szczerze żałuję.
‘Renegat’ w dłoni, i nie straszne mi dzisiejsze uczelniowe zajęcia. Pierwsze dwa rozdziały utwierdziły mnie w przekonaniu, że dobra książka warta jest swojej ceny, oczywiście ‘Renegat’ został już przeze mnie zaliczony do tych dobrych.
Kolejny dzionek, kolejne dziwne myśli od rana, z delikantą nutą dekadencji //cokolwiek by to miało znaczyć.
Chyba już niedługo dostanę licencję. Na zabijanie czasu. Bez ograniczeń. Staje się w tym coraz lepszy.
A tyle rzeczy wisi w powietrzu: projekt (ang, mopg, po, zpi czy jakoś tak. Do tego zbliżające się egzaminy, zaliczenia i wszelkie wredne wynalazki.)
Reasumując, whatever.
Kólczyk. Brew. Hmm... takie cos do glowy mi przyszlo.
Pewnie za kilka chwil mi przejdzie, ale tymczasem mysle nad tym dosyc powaznie.
Kolejny problem to to, ze nie widzialem w necie zadnego zdjecia takiego kolczyka jakiego bym chcial. No coz pech.
„(...) i wkrótce w Kolektywie pojawiły się nowe, dziwne instytucje. Sprawiedliwe Sądy, Ochotnicza Tajna Policja, a także Wolontariat Pracowników Kolektywu, do którego zsyłano Ochotniczych Niewolników. Istoty Kolektywu trochę się w tym wszystkim gubiły, myliły się im pojęcia i idee słuszne z tymi reakcyjnymi, ale na straży ich szczęścia stała Policja i Gwardia, a Wolontariat oferował wakacje w miłym gronie, gdzie pracując całymi dobami na rzecz Kolektywu, mogli sobie wiele przemyśleć.”
Dariusz Barczewski „Wiecznie Żywy”
http://esensja.pl/tworczosc/opowiadania/tekst.html?id=2948
Tomasz Zawada „Bój nieśmiertelnych”
http://esensja.pl/tworczosc/opowiadania/tekst.html?id=3596
Michał J.P. Sobkowiak „Czuły punkt”
http://esensja.pl/tworczosc/opowiadania/tekst.html?id=3610
Piotr Stawowiak "Ockham, czyli strachy na Lachy"
http://esensja.pl/tworczosc/opowiadania/tekst.html?id=3830
Zmarnowany czas dzieki wstaniu na zajecia, ktore sie nie odbyly z powodu braku prowadzacej (nawet przedluzylismy ‘akademicki kwadrans’ do 25 minut)
Mam pomysl na przerobienie skryptu do wysylania wiadomosci z gg sms’em, a konkretnie funkcji sekretarki: indywidualne pozdrowienia, do ustawienia przez dany numerek, skladowane dla kazdego numeru w osobnym pliku, plik pusty oznacza brak powiadomienia, biore sie do roboty.
Pozatym trzeba pomalu zabrac sie do projektow uczelnianych: programowanie – komunikator sieciowy w java, angielski – projekt.
Takze w TODO: uzupelnic index, ale dopiero jak kupie sobie nowy wklad do dlugopisu ;)
„Żmij lubił pozory, zawsze go bawiły. Udawanie brudnego żebraka, odmieńca, przed którym normalni ludzie cofają się z obrzydzeniem, albo ogłupionego narkotykami dekadenta, o włos od stoczenia się na dno, który za złoto zrobi wszystko. Zarazem jednak ukrywał coś jeszcze . pustkę i samotność za murem zimnego spokoju, sarkastycznego uśmieszku, sztyletów.”
Agnieszka Hałas "Sen o lilii"
http://esensja.pl/tworczosc/opowiadania/tekst.html?id=3438&strona=1