„Żmij lubił pozory, zawsze go bawiły. Udawanie brudnego żebraka, odmieńca, przed którym normalni ludzie cofają się z obrzydzeniem, albo ogłupionego narkotykami dekadenta, o włos od stoczenia się na dno, który za złoto zrobi wszystko. Zarazem jednak ukrywał coś jeszcze . pustkę i samotność za murem zimnego spokoju, sarkastycznego uśmieszku, sztyletów.”
Agnieszka Hałas "Sen o lilii"
http://esensja.pl/tworczosc/opowiadania/tekst.html?id=3438&strona=1
//Połaniec. //off.