„(...) i wkrótce w Kolektywie pojawiły się nowe, dziwne instytucje. Sprawiedliwe Sądy, Ochotnicza Tajna Policja, a także Wolontariat Pracowników Kolektywu, do którego zsyłano Ochotniczych Niewolników. Istoty Kolektywu trochę się w tym wszystkim gubiły, myliły się im pojęcia i idee słuszne z tymi reakcyjnymi, ale na straży ich szczęścia stała Policja i Gwardia, a Wolontariat oferował wakacje w miłym gronie, gdzie pracując całymi dobami na rzecz Kolektywu, mogli sobie wiele przemyśleć.”
Dariusz Barczewski „Wiecznie Żywy”
http://esensja.pl/tworczosc/opowiadania/tekst.html?id=2948
//Połaniec. //off.