No i najprawdopodobniej zakończyłem swój niecny projekt z angielskiego.
Jutro należy się przeczytać to jeszcze raz, ale raczej już większych zmian nie planuję.
Popłynąłem, dawno takiego lania wody nie zafundowałem komukolwiek, a tym bardziej jakiemukolwiek projektowi, ale należało mu się, a jak! ;)
Oby nie trzeba było go jeszcze raz pisać z jaiegoś głupiego powodu.
