Dzisiaj pojawił się mój artykuł „Ekstremalna konfiguracja gadu” na wortalu jakilinux.org – opisuję w nim skrótowo pomysł na klienta gg innego niż wszystkie, czyli ekg.
Artykuł dostępny jest na stronie http://jakilinux.org/aplikacje/komunikatory/ekstremalna-konfiguracja-gadu
Zainteresowanych zapraszam do przeczytania artykułu.
Niestabilności ciąg dalszy. Ciśnienie. Whatever.
No i jak zwykle nic.
Kwestia wprawy.
Dzisiejszy dzień upłynął na motaniu resztek w rzeszowie, taki całodzienny trip ;) Zebrałem resztę potrzebnych rzeczy, załatwiłem zaświadczenie z dziekanatu.
Pozstało przekazać komuś wniosek o stypendium naukowe oraz zaświadczenie o zaliczeniu semestru do p. Żmudy (SS+)
Potem próbowałem z Młodym upolować świetliki, niestety, chyba już pora na nie się skończyła, nie widzieliśmy żadnego.
.
A giełda cały czas wysoko. Na gra.onet.pl z jednego rachunku jest ~54 000 (na start dają 40 000 także nieźle), na drugim 51 000.
Może by tak zagrać coś w realu?
Straszna lipa w Połańcu, niewiele znajomych, co prawda można wieczorem wyjść na piwo, no ale czegoś brakuje.
Myślenie nad pracą wakacyjną. Coś pasuje w wakacje robić, tylko kwestia miejsca: Rzeszów, Połaniec czy może jeszcze inaczej?
&^%&%$.
Nosi mnie strasznie. Cosik bym zrobił. Może jeśli nie będzie padać, wyjdzie siatka o 16.
&%%$&*
Mile spędzona noc, co prawda przy komputerze, ale mile. Wschód słońca. 15:20 autobus do Połańca. Koniec kolejnej sesji. Kolejne wakacje. Brak pomysłu na spędzanie czasu. Improwizacje?
Dzisiaj występuje w dużych skupieniach, szczególnie w ośrodkach podmiejskich, bardzo groźna odmiana pogańskiej imprezy: noc świętojańska.
Paprocie będą się pozbywać liści, kupa dziwnych zabaw może wystąpić. Może uda się coś na dzisiaj zorganizować, choć zaczynam w to wątpić. Jeśli pogoda dopisze, to połaniecka skarpa i obserwowanie robaczków świętojańskich (świetlików innymi słowy). Tylko największy problem z towarzystwem – zobaczymy kto zacz.
//Wczorajszy egzamin/zaliczenie ponad przeciętną – 5.0. Czyli to co tygryski lubią najbardziej (nauka na godzinę przed, i wysoki wynik ;))
Napisany ostatni egzamin (zaliczenie? – w sumie raczej ta opcja). Punkty zaniesione.
Teraz pozostała tylko najgorsza z możliwych rzeczy – czekanie na wyniki (TELC i dzisiejsze ZPI, projekt ZPI).
Jeszcze do zrobienia na uczelni: złożenie podania o stypendium naukowe oraz doniesienie p. Żmudzie papiera o średniej za semestr.
UFF.
Ogólnie rzecz biorąc, WAKACJE.
I problem: co teraz? (????!!!!).
AAAA! Nosi mnie okropnie!
K^$%&^! Shit! (*&*^&&)!
Dupa dupa dupa dupa!
Udało się! Udało! Hurra! W końcu wifi pod Fedora 7 działa i hula :D
Kernel 2.6.21-1.3228, ndiswrapper 1.46 from YUM, sterownik do mojego Broadcoma ze strony acerowskiej –
ftp://ftp.support.acer-euro.com/notebook/travelmate_2490/driver/Wireless%20Lan%20Driver%20802bg%20Broadcom%20Ver.4.2.2.7.zip Program do zarządzania siecią: NetworkManager
bcmwl5 : driver installed device (14E4:4318) present (alternate driver: bcm43xx-mac80211)
W planach na najbliższe dni: – przygotowanie bazy danych i przeniesienie rozmów z gg do tej bazy (mySQL) – napisanie jakiegoś skryptu do aktualizacji tej bazy (dołączyć do nnicks.sh? czy oddzielny skrypt?) – jakieś piwko wieczorem, wyciągnąć ludzików z grupy? W sumie to już ostatni dzwonek w tym semestrze. – zgodnie z sugestią Pawła, przerobić http://piio.risp.pl na podobny do http://piio.jogger.pl – oczywiście najpierw muszę od Pawła wyciągnąć szablon który miał zrobić ;)
Ehh… Jako że udało się dostać z ćwiczeń z ‘Bezpieczeństwa transakcji elektronicznych’ 4.0 (kurde, gdybym wysłał jedną wyjściówkę więcej, byłoby 4.5) i zgodnie z obietnicą dr’a prowadzącego wykład że złota lista + ocena z ćwiczeń >= 4.0 więc jestem zwolniony z egzaminu z tego przedmiotu :D
Pozostał tylko przedmiot ‘Zarządzanie projektami informatycznymi’ – projekt i wykład do zaliczenia.
I oczywiście pozbierać wpisy. Poczekać na wyniki z TELC’a. Napisać podanie o stypendium naukowe. Złożyć podanie.
MUSZĘ w końcu załatwić 5 pkt. do SS+, bo nie uśmiecha mi się zaczynać płacić za studia od 5 roku. o_O
Kolejna sesja zbliża się do końca. Nie ukrywam, że ta jest najlżejsza ze wszyskich przeżytych dotychczas (w porównanu do poprzedniej, to praktycznie sesji nie ma).
Ale i tak kupa nerwów, parę kombinacji.
Harmonogram wygląda już dużo ładniej.
Jedno zaliczenie, jeden projekt, pozbierać wpisy, zamotać 5 punktów do SS+, poskładać papiery i wakacje.
Walczę z Fedora 7.
Niby miało być tak fajnie (słyszałem na konferencji o dużej ilości obługiwanych urządzeń), ale niestety walka o to, żeby ruszyło wifi chwilowo zakończyła się klęską. Nie mam pomysłu, muszę jeszcze raz pobawić się od początku ndiswrapperem.
Problem jest ze znalezieniem pliku bcmwl5.sys, z którego firmware byłoby użyte do obługi mojego Broadcoma bcm43xx.
Sporo zabawy było ze znalezieniem kodeków dzięki którym można by było słuchać mp3, ale w końcu skapnąłem się, że repezytorium LIVNA daje radę - np. xmms-mp3 to samo z mplayerem
Dzisiaj już nie mam siły na to pier*^%enie.
Ale ogólnie Fedora 7 jest szybsza niż 6, wspiera bezproblemowo ACPI i różne notebookowe sprawy (cpufreq, hotkeys etc.), więc wrócę do niej jeszcze.
Hmmm… plan bytności na konferencji FOD wykonany w 50% (nie byłem na niedzielnej części i odrobinie sobotniej, no ale nic to;))
Zdecydowanie na + prezentacja na temat wirtualizacji, w ogóle nakręciłem się znowu na Fedorkę ;)
Jutro dorwę płytkę dvd, bo nie mogłem nigdzie kupić w sobotę, i wygospodaruję trochę miejsca na hdd
Cały pobyt w Krakowie zdecydowanie na + :D Improwizacje rlz!
Oczywiście mogło być lepiej, no ale to ja już zawiniłem - ostatecznie zdecydowałem się na wyjazd w sobotę, także nikt nie spodziewał się hiszpańskiej inkwizycji.
Dzięki za wikt, opierunek i nie tylko dla Pawła i Jarka ;)
Niestety, nie udalo mi się wybrać na konferencję kierunek2.0, odbywającą się na WSIiZ’ie, tak się jakoś nie złożyło, za to oglądam tą konferencję online.
Wrażenia całkiem pozytywne.
Projekt z programowania zakończony.
Prosty, ale wymagał myślenia – pierwszy socketowo-wątkowy projekt w moim życiu.
Jestem całkiem dumny ze swojego dzieła, oczywiście można by bardziej urozmaicić protokół, ale ja wolę sobie upraszczać życie – teraz dopisanie np. opisów to kwestia 20min.
Nie wiem do tej pory w jaki sposób ‘profesjonalnie’ wyświetlać dane w Kliencie – chwilowo jeden JLabel, odświeżany przez .repaint()
A oto i link do kodu: http://piio.risp.pl/download/java/KlientServer/ http://www.piio.info/download/studia/programowanie/java/KlientServer
Dokumentacji nie ma i raczej nie będzie. Ponosisz wszelkie ryzyko używając tego kodu.
Dostać zalkę i odespać.
//Update: Zalka dostana, a nawet spać się mi już nie chce...
Coś ostatnio urodzaj jeśli chodzi o pojawianie się całkiem interesujących konferencji z IT.
Zapisałem się na wspomniany wcześniej FOD (Kraków), a tymczasem okazało się że w piątek będę mogł wziąść udział w konferencji u mnie na uczelni.
Temat ciekawy, więc wybiorę się (o ile oczywiście uda się na nią wbić, może być ciężko, w końcu A3 nie jest jakaś specjalnie duża).
W międzyczasie męczę nadal projekt (na javie i w …) ;)
Na szczęście jest wystarczająco czasu, bo do jutra do 14, także mobilizacja mode on.
Do zrobienia: – skończyć serwer – cały klient wraz z GUI
eXtreme Programming.
Definicja
W ten sposób tworzę właśnie projekt w Programowania Obiektowego (PO).
Brak koncepcji, brak anty-koncepcji, ogólnie brak czegokolwiek, samo radosne pisanie kodu.
Twórczy chaos. Coraz mniej czasu.
A teraz zupełnie z innej beczki: narysuję sobie koncepcję działania programu, i zacznę to implementować. Takie podejście chyba bardziej ułatwi mi życie.
&programming.on();
Każdy ma swoje jazdy. Ale moje jazdy są mojsze niż twojsze.
A jutro może Sławek się pojawi.
Chociaż coś ciekawego się może podzieje.
Dzisiejszy dzień minął pod znakiem siateczki (w końcu :)) i wieczorkowego browarka.
Tyle że jedno piwo to nie piwo.
A jeszcze bym na papierosa poszedł.
//TODO na przyszłość:
Fryzjer.
Przeczytać materiały z DL’a i zabrać się za projekt z programowania!
Dzięki DI (http://di.com.pl) znalazłem fajną konferencję, na którą prawdopodobnie zamierzam się wybrać.
Jest to ‘Fedora and Red Hat Open Days’, a cała konferencja odbywa się w Krakowie. Zapowiada się ciekawie, jest niedaleko, a możne wyniosę z tego jakieś cenne informacje.
Link do konferencji:
http://www.fedora.pl/fod/
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,4203399.html
Zapoznaj sie z artykułem. Przesłuchaj piosenkę. Oglądnij teledysk.
Naprawdę moim zdaniem niesamowita sprawa.
A tytul tego wpisu oczywiście związany jest z przedmiotem zwanym „Bezpieczeństwem transakcji elektronicznych”.
Najważniejsze co z tego przedmiotu można wynieść:
1. Nie ma zabezpieczeń nie do złamania.
2. Niektóre zabezpieczenia są trudne do złamania, ale to tylko kwestia mocy obliczeniowej i czasu (ostatecznie brute-force lub generowanie kolizji, lub wciąż niezawodne socjotechniki).
3. Porzuć DES, zacznij korzystać z AES’a.
4. Zawsze sprawdzaj certyfikat strony banku/innej strony, która zawiera poufne informacje. Jeżeli nie daje ona możliwości logowania się po SSL, odpuść sobie, i poszukaj innego banku/czegokolwiek.
5. Tworzenie backupów jest dobre. Z tego, jak dobre, zdasz sobie sprawę dopiero gdy utracisz cenne informacje (pad dysku etc.).
6. Mirroring jest całkiem prostym i stosunkowo tanim sposobem na poprawienie integralności danych na nośnikach dyskowych, przy okazji poprawia niezawodność systemu.
7. Podpisy cyfrowe mają przyszłość.
I nastał dzień. I nastała noc. I nastała sesja. I żywi pozazdrościli umarłym…
from: http://net.telkonet.pl/PiotrSOG/txt/rozmowy.txt
Spróbuję się w Połańcu ogarnąć, nie można sobie robić przez całe życie problemów, w końcu trzeba by też te 80% mózgu wykorzystać – tą część, która nie jest zwykle wykorzystywana świadomie, ale służy do ignorowania, bo w końcu jak to T. Pratchett powiada, ludzie by krążyli dookoła z głupimi minami.