Mile spędzona noc, co prawda przy komputerze, ale mile. Wschód słońca. 15:20 autobus do Połańca. Koniec kolejnej sesji. Kolejne wakacje. Brak pomysłu na spędzanie czasu. Improwizacje?
Dzisiaj występuje w dużych skupieniach, szczególnie w ośrodkach podmiejskich, bardzo groźna odmiana pogańskiej imprezy: noc świętojańska.
Paprocie będą się pozbywać liści, kupa dziwnych zabaw może wystąpić. Może uda się coś na dzisiaj zorganizować, choć zaczynam w to wątpić. Jeśli pogoda dopisze, to połaniecka skarpa i obserwowanie robaczków świętojańskich (świetlików innymi słowy). Tylko największy problem z towarzystwem – zobaczymy kto zacz.
//Wczorajszy egzamin/zaliczenie ponad przeciętną – 5.0. Czyli to co tygryski lubią najbardziej (nauka na godzinę przed, i wysoki wynik ;))
