Fedora 8 (x86-64) vs Asus A6Km.

Nowa Fedora pobrana, zainstalowana, czas podzielić się problemami, na które można się natrafić.

  • Nadal ciągnie i zawiewa od dziury w biosie, której ASUS nie ma zamiaru poprawić (ostatnia wersja biosu to 300, błąd nadal istnieje), niestety, wersja kernela zastosowana w Fedorze nie jest odpowiednio spatchowana, trzeba naprawić tablice DSDT, link do instrukcji: www.cpqlinux.com/acpi-howto.html Inne rozwiązania: wyłączać przed uruchomieniem komputera wszystkie urządzenia USB.
  • brak stablilnego sterownika do kamery
  • pokręcone SELinux – póki co nie mam pojęcia dlaczego blokuje on aż tyle rzeczy, ale popracuję nad tym
  • nadal nie ma domyślnie zainstalowanego pluginu presto dla yum’a (ciągle jest w wersji beta), jego instalacja nie jest problemem – yum install yum-presto, konfiguracja repozytoriów: https://hosted.fedoraproject.org/projects/presto/, ale zwykły użytkownik może nigdy nie dowiedzieć się że istnieje takie narzędzie

Z dobrych rzeczy:

  • Pulseaudio – gra i śmiga (audacious, mplayer, flash), konfiguracja: http://www.pulseaudio.org/wiki/PerfectSetup
  • karta sieciowa (bezprzewodowa) – sterowniki są w jądrze, bcm43xx zmieniło się w b43, iwlist, iwconfig działają bez zarzutu, niestety, NetworkManager sobie nie radzi :/
  • nvidia jak to zwykle, działa bez zarzutu, w dodatku w trybie TwinView

Więcej grzechów nie pamiętam, cała reszta wyjdzie w praniu… (jeszcze nie przetestowałem kart mmc/sd, pcimcia)…

Skype.

W związku z rosnącą popularnością programu i protokołu komunikacyjnego Skype, postanowiłem umieścić swój login na stronie http://piio.info/contact.html, i postarać się pomagać innym użytkownikom globalnej sieci w zagadnieniach informatycznych.
Pomoc ta ma być oczywiście darmowa, mam nadzieję że przy okazji powiększyć swoją wiedzę.

Masz problem? Zadzwoń 😉
piotr.lezon

Korekta.

Czyżby nadeszła długo oczekiwana korekta na GWP?
Kurs akcji leci na łeb, na szyję, moje wirtualne (gra.onet.pl – naprawdę fajna zabawa, i co najlepsze, mam przeczucie że doświadczenie z inwestowania wirtualnych pieniędzy przyda się już wkrótce) pieniądze znikają, w wolnym tempie, ale zawsze.
Niestety, teraz podczas wakacji nie mam czasu ani chęci zajmować się grą na giełdzie, także pozostawiam swoje konto własnemu losowi 😉

Pozostaje nadzieja, że korekta skończy się do października, bo wtedy dalej będę mógł aktywnie bawić się w ‘inwestycje’.

Czas.em

Czas ucieka, tym bardziej, że dowiedziałem się, że tegoroczny wyjazd do słonecznej Italii będzie dużo wcześniej bo już około 13 sierpnia (tak, zostały tylko 2 tygodnie! czas wpaść w panikę!), i potrwa około pięciu tygodni.
Strasznie lipnie to wypada, bo nie będę przez to mógł uczestniczyć w powitaniu jego Jaszczurowatości, który z Irlandii zjedzie na wakacje, przepadnie też festyn z okazji Dnia Energetyka (końcówka sierpnia).

Oczywiście, po części nie mogę doczekać się tamtejszego słońca, morza, jedzenia, no ale z drugiej strony…
Standardowo już, odliczanie czas zacząć, trzeba wykorzystać resztki czasu.

Szukając.

Albowiem zaprawdę powiadam wam, Ci, którzy szukacie, uważajcie abyście oszukani nie zostali.

Dzień kolejny upływa na szlifowaniu strony, wszelakie pomysły już zostały zrealizowane, teraz pozostaje czekać na przypływ nowych pomysłów.

Z bash.org.pl:
Trzy resorty dla Ligi, co ich Roman wiedzie
<michal`> Siedem dla Samoobrony, z Andrzejem na przedzie
<michal`> Dziewięć dla PiSu, pod wodzą Kaczora
<michal`> Jeden dla władcy – Ojca Dyrektora

Vista+VMware.

W końcu przełamałem się do tego, aby przetestować MS Vistę, oczywiście na maszynie wirtualnej – VMware Server (darmowa wersja).
Niestety, 1GB RAM to za mało, aby korzystać w ten sposób z Visty (Vista dostała 512MB, drugie 512 jest na hoście, za którego robi mi XP pro). XP zaczyna zrzucać za dużo pamięci do swap’u, co owocuje znacznym spowolnieniem działania systemu hosta – co prawda da się nadal na nim działać, ale różnica wydajności jest odczuwalna.
Trzeba będzie wygospodarować więcej miejsca na dysku, utworzyć nową partycję, i zainstalować to ‘po bożemu’ – bez wirtualizacji – mój komputer ma zdecydowanie za mało RAM’u na takie zabawy.)

Usuwam więc wirtualny dysk Visty, i czekam na lepsze czasy, tzn. na chęci do zabrania się do tego tak, jak powinienem od początku 😉

Dzień za dniem.

I jak zwykle, chwilowa przerwa w prowadzeniu joggera, upał nie sprzyja siedzeniu przy kompie, mój ISP – Czajen także :/ (ciężko nazwać stałym łączem coś o prędkości 100kb/s, przynajmniej mi – przyzwyczaiłem się do 1Mb/s – spora różnica, nieprawdaż?)

Kolejne dni spędzone gdzieś w Połańcu, jakaś siatka zaraz po południu, potem burza (prawie jak w zegarku ostatnio te burze nadchodzą), a potem stały punkt programu – piwko, dużo papierosów i na tym kończy się kolejny dzień.
I tak jest w miarę śmiesznie, także nie ma co narzekać 😉

Google zawsze pomoże.

Artykuł, na którym można ładnie pokazać różnicę pomiędzy amerykańskim a polskim systemem kształcenia.
Amerykanie stawiają na umiejętność korzystania ze źródeł, materiałów, natomiast w Polsce nadal uczenie się polega na wkuwaniu wiedzy. I dlatego amerykanie są tacy elastyczni jeśli chodzi o radzenie sobie z nowymi sytuacjami.
Oczywiście proszę odebrać to co napisałem powyżej z lekkim przymrużeniem oka.

http://nt.interia.pl/internet/wiadomosci/news/google-pomaga-wlamywaczom,942765